KATEGORIE

Weekend w Norymbergii, połączenie zwiedzania z atmosferą przedświątecznych przygotowań

Do Norymbergii wybrałam się, w ostatni piątek przed pierwszą niedzielą adwentu, gdyż wtedy Norymbergia oficjalnie na rynku głównym na zabytkowej starówce „Dzieciątko Jezus” otwiera uroczyście słynny norymberski jarmark bożonarodzeniowy Christkindlesmarkt, który trwa do Wigilii.

Norymberga rozpalona przedświąteczną gorączką

Po zakwaterowaniu się w hotelu ruszylam w kierunku Starego Rynku. Przemierzając uliczkami miasta coraz bardziej oddaje się nastrojowi świątecznego klimatu. Całe miasto udekorowane jest pięknymi kolorowymi ozdobami, choinkami i lampkami, a mieszkańcy prześcigają się w świątecznych aranżacjach okien.

Po przekroczeniu Bramy Królewskiej wędruję główną ulicą norymberskiej starówki – Königstrasse. Mijam sklepy ozdobione figurkami św. Mikołajów, a tuż za kościołem św. Wawrzyńca uśmiechają się zapraszająco właściciele otwartych straganów, którzy kuszą swoimi kolorowymi zabawkami i ozdobami choinkowymi.

Norymberski jarmark bożonarodzeniowy Christkindlesmarkt © Harald Nachtmann on 500px

Po przejściu przez most nad rzeczką Pegnitz, która dzieli norymberską starówkę na dwie wyraźne części tj. południową, która nosi nazwę Lorenz od dominującego nad dachami kamienic Lorenzkirche czyli kościoła św. Wawrzyńca oraz część północną zwana Sebald, bo ku niebu pną się tu wieże kościoła św. Sebalda, zza kolejnego zakrętu ulicy wyłaniają się stragany na Głównym Rynku. Nad ulicą widzę ogromnego, lśniącego anioła - Rauschgoldengel, który jest symbolem jarmarku bożonarodzeniowego i najpopularniejszym w Niemczech znakiem nadchodzących świąt.

Anioł © David Virag / 500px

Dookoła rynku poustawianych jest koło 200 kolorowych straganów, z których każdy ma swój numer. Z miejscowej informacji turystycznej można wziąć plan rozstawienia straganów, z opisem co i gdzie można kupić. Oferta jest niezwykle tradycyjna, bo można tu kupić od skórzanych kapci, poprzez kapelusze, aż po aromatyczne świeczki. Pełno było różnych bibelotów, ale dominowały głównie ozdoby choinkowe jak szklane bombki, ale także kolorowe zabawki ze słomy i drewna tj. obracające się na nitkach słońca, gwiazdy i księżyce. Natomiast wariantów anioła ze złocistej folii, słomy lub glinki nie sposób było zliczyć. Podczas bożonarodzeniowego jarmarku sprzedawane są wyroby tradycyjne, wykonane przede wszystkim w warsztatach rzemieślniczych o wielowiekowej tradycji.

Paleta smaków

Najważniejszym i najsmaczniejszym zakupem jest jednak tradycyjny norymberski przysmak. Skuszona apetycznym zapachem nie mogłam się oprzeć wieprzowym kiełbaskom które wyglądają jak frankfurterki i są serwowane po 3 sztuki w ciepłej bułce, pieczonym kasztanom, Früchtebrot czyli pieczywa z owocami i bakaliami, okrągłym piernikom Elisenlebkuchen z podstawą z opłatka, polane czekoladą i udekorowane migdałami, a przede wszystkim ceramicznego kubka grzanego wina z datą i napisem Christkindlesmarkt, który dołączył w mojej kuchni do kolekcji pamiątkowych kubków z różnych wojaży.

Lebkuchen © Armin Hoffmann / 500px

Przejścia między straganami tworzą uliczki i mają swoje nazwy np. Zur Puppenküch, bo w tym miejscu można dostać wyroby cukiernicze, a wśród nich wykonane z ciasta laleczki.

Wśród stałych punktów Jarmarku, jest też - Markt der Partnerstädte- czyli Jarmark miast partnerskich. Pewnie jesteście ciekawe czy jakieś polskie miasto brało udział w jarmarku. Otóż Z polskich miast, swoje stoisko miał Kraków z wyrobami mieszczącymi się wśród np. Wenecji, Pragi, Nicei.

Ho, ho…. hołd elektorów

W samo południe tak jak większość przybyszów tak i ja, zadzieram głowę o góry. Pod tarczą zegara na fasadzie Kościoła Mariackiego, otwierają się drzwiczki i pojawiają postacie elektorów w czerwonych płaszczach. Trzykrotnie okrążają oni tron, oddając ukłon cesarzowi. Widowiskowa scena hołdu nazywana Männleinlaufen upamiętnia Złotą Bullę z 1356 roku, którą Karol IV przekazał prawo wyboru cesarza 7 elektorom. Potem ślubowali oni władcy wierność, a on zasięgał ich opinii na specjalnych posiedzeniach - Reichstag. Pierwsza rada odbyła się właśnie w Norymberdze.

© Michael Osterrieder / 500px

Pierścień szczęścia

Krążąc między straganami moje zainteresowania wzbudza wysoka 19 metrowa studnia w kształcie wieży –Schöner - z 1396 roku, która ozdobiona jest wizerunkami czterdziestu postaci tj. figurkami czterech ewangelistów, proroków, Marii, elektorów, herosów np. Hektora królewicza trojańskiego. W najwyższym rzędzie znajduje się Mojżesz w otoczeniu siedmiu innych proroków. W żeliwne ogrodzenie wmontowany jest niewielki pozłacany pierścień - Handwerksburschernring. Panuje przekonanie, że kto go przekręci o 360 stopni, to zazna szczęścia. Patrząc jak chętni ustawiają się w kolejce aby wspiąć się na stopnie fontanny więc ustawiam się grzecznie w kolejce i ja, co by zakręcić pierścieniem .

Studnia © Rosetta N M / 500px.com

Gdy zapadł zmrok udałam się do pobliskich kościołów na wieczorne koncerty i jasełka, w których występują dzieci. Zobaczyłam też tradycyjną wystawę szopek w barokowym kościele St. Egidien i na Spitalgasse, jak również podziwiałam gotyckie dzieła Wita Stwosza w kościele św. Sebalda i św. Wawrzyńca.

Ku zabytkom

Następny dzień rozpoczęłam od zwiedzenia zabytkowych miejsc jak kompleksu trzech budowli zamkowych, składający się z monumentalnego zamku cesarskiego górującego nad miastem Kaiserburg, zamku burgrabiego Burggrafenburg i zamku miejskiego Stadtburg. Najwyższą budowlą jest wysoka wieża Sinwellturm, z której mogliśmy porównać współczesną panoramę z historycznymi obrazami przedstawiającymi Stare Miasto przed drugą wojną światową, po zniszczeniu i po odbudowaniu.

Kettensteg © Thomas Jodoin / 500px

Kilka minut spacerkiem od zamku udałam się do Domu Albrechta Dürera - renesansowego malarza, grafika i rysownika. Zwiedzanie muzeum jest opowieścią o nim, o jego pracy, zdradzane są także kulisy tej pracy. W jednej z sal znajduje się maszyna drukarska, w innej na żywo można zobaczyć, jak wygląda drukowanie grafik.

Następnie wybrałam się do Szpitala Świętego Ducha. Z mostu przy Königstrasse fantastycznie widać jak Szpital Świętego Ducha przegląda się w wodach rzeki Pegnitz. W latach 1424-1796 w jego wnętrzach przechowywano insygnia Świętego Cesarstwa Narodu Niemieckiego. Obecnie w zabytkowych wnętrzach mieści się znakomita restauracja – dania kuchni niemieckiej.

Szpital Świętego Ducha nad rzeką Pegnitz © Thomas Braun / 500px

Kolejny przystanek to Muzeum Transportu - podziwiałam tam najstarsze zbiory kolejnictwa: lokomotywy i wagony oraz kolekcję modelarstwa kolejowego, makietę miasta z torowiskami i zabytkowymi modelami parowozów, wagonów itp. wystawę historii transportu samochodowego i kolejowego. Wstęp do muzeum: 5 Eur za osobę dorosłą.

Natomiast w Germańskim Muzeum Narodowym obejrzałam imponującą kolekcję sztuki całego niemieckiego obszaru językowego od czasów najdawniejszych po współczesne. Znajdują się tam pamiątki historyczne, pokaźna kolekcja rzeźb, a także prace Wita Stwosza. W muzeum jest tez dział poświęcony malarstwu, przede wszystkim z okresu renesansu. Oprócz tego wśród eksponatów znajdują się różnego rodzaju przedmioty, instrumenty muzyczne, a także rzeczy z kręgu miejskiego folkloru i wierzeń religijnych. Cena biletu: 8 Eur za osobę dorosłą.

Ostatnie chwile w magicznej atmosferze świątecznej

Po całym dniu zwiedzania, wieczorem do czasu zamknięcia straganów delektowałam się niepowtarzalnym klimatem świątecznego, rozświetlonego bazaru pełnego ozdób choinkowych, piłam grzane wino i co najważniejsze – kupowałam świąteczne upominki dla rodziny.

© Ryan Wyckoff on 500px

Jarmark w Norymberdze to najsłynniejszy i najstarszy w Europie świąteczny jarmark. W Norymberdze można rozkoszować się średniowieczną atmosferą oraz zapachem prawdziwych, norymberskich pierników, pieczonych kiełbasek i wieloma innymi smakołykami. To wyjątkowe miasto oferuje niezmącony spokój, piękne wrażenia wiele zabytków i urokliwych miejsc, które koniecznie trzeba zobaczyć. Jeśli znajdziesz pół godziny czasu wolnego, opowiedz nam i Ty swoje wspomnienia z podróży.

Czy zainteresowała Cię moja historia?

Co myślisz?