KATEGORIE

Kto myśli, że Majorka ma do zaoferowania tylko szalone imprezy, jest w dużym błędzie

Pierwsza myśl, która przychodzi do głowy, gdy wspomni się Majorkę, to szalone imprezy do rana na plaży, festiwale muzyczne i tłum turystów z całego świata szukających rozrywki. Ale tak naprawdę wyspa ma o wiele więcej do zaoferowania niż imprezy na plaży.

Pisarz i miasteczko

Ja wybrałam się na wakacje do leżącej w północno-zachodniej części wyspy górskiej miejscowości Deja. Mówi się, że jej piękno jako pierwszy odkrył urodzony pod koniec XIX wieku brytyjski pisarz Robert Graves. Od tego czasu miejscowość przyciąga ekscentrycznych malarzy, pisarzy, muzyków i inne artystyczne, kreatywne dusze. Ja sama pracuję w banku, ale takie wyluzowane towarzystwo jak najbardziej mi odpowiada.

Deja to mała, piękna miejscowość położona na wzgórzu, u podnóża góry Puig des Teix. Chyba najbardziej charakterystycznym elementem są pomalowane na zielono okiennice w kamiennych domkach i wąskie, dosyć strome uliczki. Miasteczko to też uroczy kościół w wiejskim stylu wybudowany jeszcze w XV wieku.

Deja © marcin / 500px

Poza tym w Deja można znaleźć bardzo dużo jak na rozmiar miasteczka, galerii sztuki i restauracji serwujących świetne jedzenie. Deja słynie też z luksusowych hoteli na najwyższym światowym poziomie, w których wypoczywają gwiazdy i majętni biznesmeni.

Piesze wędrówki i kąpiele

Swoją sławę Deja zawdzięcza wspomnianemu już Robertowi Gravesowi. Pisarz związał się z miasteczkiem, tu też został pochowany. Jego grób można znaleźć na małym cmentarzu tuż przy kościółku. Warto też odwiedzić dom pisarza, a właściwie dworek. Znajdziemy w nim rękopisy jego powieści i jego listy miłosne.

Robert Graves © Inés Armillas / 500px

Deja to świetne miejsce dla osób, które tak jak ja, uwielbiają wsiąść na rower pojechać na długą wycieczkę po okolicy. Lubię też długie piesze wędrówki, pięknych tras na przechadzkę tu nie brakuje. Wyspa to też oczywiście kąpiele w błękitnej wodzie. W zatoce, położonej niedaleko miejscowości, znajduje się niewielka, urocza plaża pokryta żwirem. Deja to miejsce na wymarzone wakacje dla osób, które jak ja cenią sobie relaks, piękną przyrodę i spokojną atmosferę.

Majorka © Carl Thompson / 500px

Stalagmity jak z kosmosu

Warto też wybrać się na wycieczkę do zespołu Jaskiń Arta na wschodnim wybrzeżu wyspy. To miejsce zafascynowało innego słynnego pisarza. Pochodzący z Francji Jules Verne najprawdopodobniej zainspirował się pięknem jaskiń i tak powstał jeden z jego najlepszych dzieł- „Podróż do wnętrza Ziemi”. Powiem szczerze, że książki nie czytałam, ale po wizycie w jaskiniach na pewno to zrobię, gdy tylko znajdę trochę wolnego czasu.

Jaskienie Artá © Mariví Pereiras / 500px

Jaskienie Artà © Milaket / 500px

Jaskienie Artá © Christian Egeberg / 500px

Dla zwiedzających jaskinię, pełną bajecznych stalagmitów (jeden z nich ma wysokość 22 metrów!) przygotowano też piękne efekty wizualne, które pięknie oświetlają wnętrza pieczar i wydobywają ich piękno. Jeśli znajdziesz pół godziny czasu wolnego, opowiedz nam i Ty swoje wspomnienia z podróży.

Czy zainteresowała Cię moja historia?

Co myślisz?