KATEGORIE

Pas startowy na środku ulicy i kapryśne małpy utrzymywane przez brytyjską armię

Ostatnie wakacje spędziłam na słonecznej plaży Costa del Sol w hiszpańskiej Andaluzji. Gibraltar, „inny kraj”, znajduje się bardzo blisko Costa del Sol, więc nie mogłam opuścić okazji, by odwiedzić tę brytyjską enklawę.

Będąc w Hiszpanii, wyskocz do Gibraltaru

Wielka Brytania nie należy do strefy Schengen, więc przekraczając granicę trzeba przejść kontrolę paszportową. Po sprawdzeniu paszportów pierwsza niespodzianka - uświadomiłam sobie, że właśnie stoję na…pasie startowym. Z powodu tego, że Gibraltar zajmuje niewielką powierzchnię, pas startowy lotniska ciągnie się od morza do morza, przebiegając też przez główną ulicę miasta.

Pas Startowy © Sara Berg / 500px

Gdy ląduje samolot, ruch uliczny jest wstrzymywany. Nam akurat się poszczęściło, bo lądował właśnie samolot pasażerski z Londynu. Dziwne uczucie z tak bliska oglądać wielką maszynę podchodzącą do lądowania. Przy okazji, loty do Gibraltaru są dosyć drogie, jeśli oczywiście nie podróżujemy z Londynu czy Manchesteru. Dlatego Gibraltar warto odwiedzić, będąc na wakacjach na Półwyspie Iberyjskim, bo to tylko rzut beretem.

Magoty: kapryśne małpy

Nad tym zamorskim brytyjskim terytorium góruje licząca ponad 500 m n.p.m. Skała Gibraltarska. Na jej szczycie (na który można się dostać wygodną kolejką linową, która wyrusza z centrum miasta) znajduje się rezerwat z chyba największą atrakcją Gibraltaru: magotami. To jedyne miejsce w Europie, gdzie małpy żyją na wolności. Ciekawostką jest to, że utrzymuje je armia brytyjska.

Magot gibraltarski © Guido Todarello / 500px

Mała małpka © Janica B / 500px

Małpy są na wpół dzikie, na wpół oswojone. Od turystów domagają się kanapek, czasem dosyć brutalnie. Nierzadko się zdarza, że po prostu wyrywają jedzenie z rąk odwiedzających. Te bardziej złośliwe mogą nawet pogryźć turystę, który im się z jakiegoś powodu nie spodoba. O tym, jak zachowywać się przy magotach, informują zabawne obrazkowe instrukcje przy wejściu do rezerwatu. Małp nie można więc ani dokarmiać, ani głaskać. I niech nie zmylą nas ich słodkie pyszczki - jedna turystka tuż obok mnie poczuła na własnej skórze, co to znaczy być w niełasce magoty: małpa po prostu obsikała jej nogę.

I oczywiście zakupy

Oprócz podglądania małp ze szczytu skały można podziwiać piękną panoramę na miasto, przy bezchmurnej pogodzie z łatwością można też zobaczyć Costa del Sol, wybrzeża Afryki i Cieśninę Gibraltarską.

Skała gibraltarska © Mathias Reeb /500px

Samo miasto nie jest zbytnio atrakcyjne. Jeden dzień zdecydowanie wystarczy, by obejrzeć najważniejsze miejsca i zabytki. Warto odwiedzić cmentarz poległych w słynnej bitwie pod Trafalgarem i Europa Point - najbardziej wysunięty przylądek z mierzącą 49 metrów latarnią morską.

Latarnia © shawn hurd / 500px

Udało mi się zobaczyć Lady of Europe, były meczet z czasów panowania Maurów, który został przekształcony na kaplicę.

Meczet © Weiyi Chua / 500px

Będąc na Gibraltarze, można też zrobić zakupy w wolnocłowych sklepach, których jest pełno na głównej ulicy. Ja kupiłam swoje ulubione perfumy i kilka prezentów po bardzo korzystnych cenach. Udało mi się też, tuż przed powrotem na Costa del Sol, wstąpić do prawdziwie brytyjskiego pubu i napić się dobrego, angielskiego piwa. Wieczorami główna ulica miasta zapełnia się mieszkańcami, którzy spotykają się w jednym z licznych pubów. Jeśli znajdziesz pół godziny czasu wolnego, opowiedz nam i Ty swoje wspomnienia z podróży.

Czy zainteresowała Cię moja historia?

Co myślisz?