KATEGORIE

Miejsce spotkań wiatrów, to półwysep Formentor na Majorce.

Na Majorkę można wracać kilka razy i wciąż odkrywać coś nowego, bo wyspa ma naprawdę sporo do zaoferowania. Tym razem napiszę o moich wrażeniach z półwyspu Formentor. Jest on przez wiele osób uważany za najbardziej niezwykłą i najpiękniejszą część Majorki.

Wyspa nigdy się nie nudzi

Półwysep Formentor, liczący sobie około 20 kilometrów, jest zlokalizowany w północno-zachodniej części wyspy. Jest on właściwie przedłużeniem gór Serra de Tramuntana. Od razu mnie zauroczyło, jak na półwysep mówią mieszkańcy - Formentor nazywają miejscem spotkań wiatrów. Ma to swoje uzasadnienie, bo w okolicy półwyspu nierzadko wiatr wieje naprawdę mocno, dodatkowo powstaje wiele zawirowań powietrza. Łatwego życia nie mają na pewno sternicy, którzy przepływają w pobliżu półwyspu.

Formentor © Paul Wozniak / 500px

Skaliste klify i latarnia morska

Półwysep kojarzy się przede wszystkim ze skalistymi klifami i ciągnącymi się zielonymi wzgórzami, porośniętymi egzotycznymi dla nas roślinami.

Formentor © head crash / 500px

Kolejną wizytówką Formentoru jest latarnia morska, która dziś funkcjonuje jako restauracja (jedzenie i wino są tam naprawdę dobre, polecam). Latarnia została wybudowana w drugiej połowie XIX wieku. Jak dla mnie, idealnie wpisuje się w piękny krajobraz tego przylądka. Jedyne, co mi przeszkadzało, to masa wycieczkowiczów, którzy zjeżdżają tu, by robić zdjęcia spektakularnym zachodom słońca. Z drugiej strony, muszę przyznać, że te zachody naprawdę robią wielkie wrażenie i sama z wakacji przywiozłam co najmniej kilkadziesiąt zdjęć ze słońcem w roli głównej.

Latarnia morska i zachód słońca © Stefan Brenner / 500px

Półwysep Formentor to też, czy może przede wszystkim, piękne, piaszczyste plaże. Nie wyobrażam sobie wakacji bez odpoczynku na piasku i kąpieli w morzu czy oceanie. By odpocząć od pracy, wystarczy mi tylko dobra książka, słońce, plaża i ciepła woda.

Plaża na Formentor © La Crapule / 500px

Przylądek to dom dla wieli gatunków ptaków, ale i jaszczurek. Nie trzeba się ich obawiać, są naprawdę niegroźne, bo jaszczurki, generalnie na całej wyspie, można spotkać praktycznie wszędzie - w hotelu, restauracji, na ulicy. Mi te zwierzątka akurat bardzo się podobają.

Jak się tam dostać

Teraz trochę o samej podróży na przylądek. Ja na wyspie zatrzymałam się w Palmie. Na przylądek dotarłam wypożyczonym samochodem (z wypożyczeniem auta na wyspie nie ma najmniejszego problemu). Na Formentor jedzie się około godzinę. Sama podróż jest przeżyciem samym w sobie, bo po drodze mija się niesamowite widoki.

Punta de la Nao © Marvin Diehl / 500px

Warto zjechać do Pollensy, bo tam znajduje się jeden z najlepszych na wyspie punktów widokowych Punta de la Nao. Jest to miejsce bardzo turystyczne, ale warte odwiedzenia, bo widoki zniewalają. Jeśli znajdziesz pół godziny czasu wolnego, opowiedz nam i Ty swoje wspomnienia z podróży.

Czy zainteresowała Cię moja historia?

Co myślisz?